środa, 29 sierpnia 2012

Środowo popołudniowo ;)

Dobra dzieci poszły do szkoły!
Finally.
Przez pół dnia był spokój. Miałam pod opieką tylko najmłodszego szkraba, który nie sprawia tylu problemów i jest bardzo podporządkowany jeśli wie się jak go zająć...
Poranek spędziliśmy w domu, a później wybraliśmy się na basen. Całkiem wesoło było. Już wiem, że będę tam uczęszczać częściej właściwie to w każdych wolnych chwilach będe starać się tam chodzić.
W drodze powrotnej maluch zasnął mi w samochodzie, przeniosłam go na kanapę w domu, choć nie powinnam tego robić, powinnam go obudzić, ale chciałam mieć chwile spokoju i w spokoju przygotować lunch. Udało się !!! No, ale sielanka skończyła się o godz. 15 kiedy to reszta wrócila do domu...
Otrzymałam plan dnia... Wyśmienicie.

Teraz staram się wyluzować i czekam na piątek... bardzo na niego czekam.

A co ze mną?
Hm...
Nie mam już kryzysów jak na razie, wszystko jest okej. Sprytnie oszukałam trzech muszkieterów mianowicie bardzo lubią nazywać mnie głupią idiotką, więc odpowiedziałam im, że dziękuję, że mnie tak nazywają bo w Polsce idiotka/idiota oznacza bardzo miły uprzejmy. Działa... Więc już tak nie powiedzili zaczęli się przestrzegać mówiąc do siebie po cichu : .... nie mów więc na Iwone idiotka, bo w polsce bla bla bla.... :))

No więc zaczynam jakoś działać :) ale to dopiero połowa 2 tygodnia tutaj uh. jeszcze tyleeeeee czasu.

Kilka zdjęć z dzisiaj ;) 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz